Objawy awarii DPF - jak rozpoznać i zapobiegać?

Objawy awarii DPF - jak rozpoznać i zapobiegać?
5/5 - (1 głos)

Większość rzeczy, które kierowcy nazywają awarią DPF, awarią nie jest. Filtr bywa w trakcie regeneracji, bywa zapełniony sadzą, bywa nasycony popiołem, a czasem problem leży w czujniku, nie w samym filtrze. To cztery różne stany, cztery różne rachunki i tylko jeden z nich naprawdę oznacza wymianę. Ten tekst pokazuje, jak je od siebie odróżnić.

Cztery stany, które wrzuca się do jednego worka

co się dziejeco czuje kierowcaco z tym zrobić
trwa regeneracjawyższe obroty jałowe, zapach, gorący wydech, chwilowo wyższe spalanienic, tylko jechać dalej
zapełnienie sadząspadek mocy, kontrolka DPF, czasem tryb awaryjnyregeneracja, wymuszona jeśli trzeba
nasycenie popiołemto samo, ale wraca zaraz po wypaleniuczyszczenie serwisowe albo wymiana
usterka czujnika lub przewodówbłąd i kontrolka przy fizycznie czystym filtrzenaprawa czujnika, filtr zostaje

Największy koszt bierze się z pomylenia dwóch środkowych wierszy. Warsztat wypala filtr, kierowca płaci, po dwustu kilometrach kontrolka wraca, bo sadzy tam już nie było.

Co widzi kierowca

  • Spadek mocy. Zapchany filtr podnosi opór wydechu, więc silnik ma trudność z pozbyciem się spalin. Sterownik dodatkowo sam ogranicza moc, żeby chronić układ.
  • Kontrolka DPF. Zwykle nie znaczy „filtr zepsuty”, tylko „zapełnienie przekroczyło próg i regeneracja się nie udaje”. To wezwanie do dłuższej jazdy, a nie do warsztatu.
  • Podwyższone obroty jałowe i zapach. To najczęściej trwająca regeneracja, czyli stan zupełnie normalny.
  • Tryb awaryjny. Ograniczenie obrotów i mocy, zwykle przy dużym zapełnieniu albo przy błędzie czujnika.
  • Wyższe spalanie. Częste regeneracje kosztują paliwo, bo do wypalenia sadzy sterownik dodaje wtrysk po głównym.

Jedna rzecz krążąca po forach jest nieprawdą i warto ją tu wyprostować. Przy zapchanym filtrze spaliny nie „wychodzą innymi kanałami”. Wydech ma jedną drogę i nie ma alternatywnej, a rosnąca emisja bierze się stąd, że silnik pracuje poza optymalnym punktem, nie z rzekomego omijania filtra.

Czujnik różnicy ciśnień, czyli liczba, która rozstrzyga

Do filtra podpięte są dwa cienkie przewody, przed nim i za nim. Czujnik mierzy różnicę ciśnień między nimi i to właśnie ta liczba mówi, jak drożny jest wkład. Widać ją w każdym programie diagnostycznym.

Reguła jest prosta: zdrowy filtr przy wolnych obrotach daje różnicę rzędu kilku milibarów, mocno zapełniony kilkadziesiąt. Konkretne progi zależą od modelu, więc porównuj z wartością producenta, a nie z liczbą z internetu.

Zanim jednak uznasz filtr za zapchany, sprawdź same przewodziki. Zatykają się sadzą, pękają od temperatury i potrafią zsunąć się z króćca. Uszkodzony przewód daje odczyt jak przy zapchanym filtrze, choć wkład jest zupełnie czysty. To jedna z najczęstszych i najtańszych przyczyn kontrolki DPF, a bywa, że kończy się wymianą filtra za kilka tysięcy złotych.

Sadza kontra popiół, czyli dlaczego wypalanie czasem nie pomaga

W filtrze zbierają się dwie różne rzeczy i to jest sedno całego tematu.

Sadza to węgiel. Spala się w temperaturze około sześciuset stopni i po to właśnie istnieje regeneracja. Sterownik podnosi temperaturę spalin i sadza znika.

Popiół to pozostałość niepalna, głównie ze związków metalicznych zawartych w dodatkach do oleju silnikowego. Nie spala się w żadnej temperaturze osiągalnej w wydechu. Zostaje w kanalikach na zawsze i z każdym tysiącem kilometrów zabiera trochę objętości.

Stąd bierze się typowy przebieg zdarzeń w starszym aucie. Przez pierwsze sto tysięcy kilometrów regeneracje wystarczają. Potem popiół zajmuje już taką część objętości, że nawet czysty z sadzy filtr jest ciasny, więc regeneracje robią się coraz częstsze, aż przestają cokolwiek dawać. Wypalanie nie działa nie dlatego, że coś się zepsuło, tylko dlatego, że nie ma już czego wypalać.

Popiół usuwa się wtedy tylko przez czyszczenie serwisowe, zwykle metodą wodną na stanowisku, albo przez wymianę wkładu. O tym, skąd dokładnie bierze się ten popiół i jak spowolnić jego przyrost, piszemy w tekście DPF a spalanie oleju. Warto też wiedzieć, że nadmierny olej trafia do dolotu czasem inną drogą, przez zapchaną odmę, i wtedy filtr zarasta popiołem szybciej, niż wynikałoby z przebiegu. Ten scenariusz opisaliśmy w tekście o nieszczelnej odmie.

Objaw, który wygląda niewinnie: rosnący poziom oleju

Ten warto znać, bo bywa groźniejszy niż sam zapchany filtr.

Żeby wypalić sadzę, sterownik podaje dodatkową dawkę paliwa już po zapłonie, w fazie wydechu. Część tego paliwa nie spala się w cylindrze, tylko spływa po ściankach do miski olejowej. Przy pojedynczej, dokończonej regeneracji ilość jest pomijalna. Przy regeneracjach przerywanych, bo kierowca dojechał pod dom i zgasił silnik w połowie procesu, paliwo dolewa się do oleju raz za razem.

Skutek widać na bagnecie: poziom oleju rośnie, choć nikt nic nie dolewał. Rozcieńczony olej ma niższą lepkość i gorzej smaruje, a w skrajnych przypadkach silnik potrafi wpaść w rozbieganie na własnych oparach.

Dlatego jeśli auto jeździ głównie krótko, a poziom na bagnecie idzie w górę, nie czekaj do interwału. Wymień olej i przemyśl, jak kończysz codzienne trasy.

Czego nie zrobi żaden preparat

Trzeba to powiedzieć wprost, bo internet obiecuje inaczej. Żaden dodatek do paliwa i żadna płukanka silnika nie odetkają filtra nasyconego popiołem. Popiół jest niepalny i chemicznie obojętny, a płukanka pracuje w układzie olejowym, więc do wydechu w ogóle nie trafia.

Preparaty do DPF, które faktycznie działają, robią coś węższego: obniżają temperaturę zapłonu sadzy, dzięki czemu regeneracja udaje się w warunkach, w których inaczej by się nie powiodła. To realna pomoc przy zapełnieniu sadzą i zero pomocy przy popiele. Różnica między tymi dwoma przypadkami decyduje o tym, czy wydasz sto złotych, czy kilka tysięcy.

Jak nie doprowadzić do zapchania

Najważniejsze jest dokańczanie regeneracji. Jeżeli obroty jałowe podskoczyły i czuć zapach, nie gaś silnika od razu po dojeździe. Kilka dodatkowych minut jazdy albo choćby pracy na wyższych obrotach kończy proces i oszczędza olej.

Poza tym: lej olej o specyfikacji przewidzianej dla auta z filtrem, bo to on decyduje, jak szybko przyrasta popiół. Nie ignoruj kontrolki DPF, bo im dłużej jeździsz z zapełnionym filtrem, tym większa szansa, że regeneracja przestanie się udawać sama. I reaguj na inne usterki silnika, zwłaszcza na wtryskiwacze i turbosprężarkę, bo każda z nich zwiększa produkcję sadzy.

Jeżeli szukasz szerszego opisu samego zapchania, jego skutków i przebiegu naprawy, zebraliśmy to w tekście o zatkanym filtrze DPF.

Mariusz Komosa - mechanik samochodowy z praktyką warsztatową. Merytorycznie weryfikuje i współtworzy treści plukankasilnika.pl o płukaniu silnika, układzie olejowym, nagarze/koksowaniu oleju oraz wtryskiwaczach diesla. Dba, by porady były zgodne z realiami warsztatu, nie marketingiem.
Posts created 280

Related Posts

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top