Są cztery sposoby, żeby to ustalić, i różnią się pewnością. Najpewniejszy zajmuje pięć minut z komputerem diagnostycznym, najprostszy wymaga tylko zajrzenia pod auto. Zaczynamy jednak od dwóch rad krążących po sieci, bo jedna jest bezużyteczna, a druga potrafi uszkodzić silnik.
Dwa mity, które trzeba wyrzucić na wstępie
Numer VIN nie mówi nic o filtrze. Krąży zdanie, że jeśli VIN zaczyna się od „WVW”, auto ma DPF. Pierwsze trzy znaki numeru VIN to kod producenta i miejsca produkcji. „WVW” oznacza po prostu samochód osobowy Volkswagena. Ma go tak samo Golf z 1998 roku bez filtra, jak Passat z 2015 roku z filtrem. Ten fragment numeru nie koduje wyposażenia i nigdy nie kodował.
Nie zatykaj układu wydechowego. Można trafić na poradę, żeby zamknąć wydech i zmierzyć ciśnienie. Tego nie wolno robić. Silnik z zablokowanym wydechem nie ma jak pozbyć się spalin, rośnie przeciwciśnienie, przegrzewają się zawory wydechowe i turbosprężarka. Prawdziwy pomiar wykonuje się inaczej: czujnik różnicy ciśnień odczytuje się przez złącze diagnostyczne, a przeciwciśnienie mierzy manometrem wkręconym w gniazdo czujnika, przy pracującym i drożnym wydechu.
Skoro to za nami, przejdźmy do metod, które działają.
Komputer diagnostyczny, czyli najpewniejsza odpowiedź
Podłącz interfejs do gniazda diagnostycznego i poszukaj w danych bieżących sterownika silnika parametrów o nazwach w rodzaju: masa sadzy w filtrze, obliczone zapełnienie filtra, przebieg od ostatniej regeneracji, różnica ciśnień na filtrze, temperatura przed filtrem.
Jeżeli którykolwiek z nich się wyświetla i pokazuje sensowną wartość, sprawa jest zamknięta: filtr jest w aucie i sterownik nim zarządza. To jedyna metoda, która odpowiada na oba pytania naraz, bo mówi nie tylko „jest”, ale też „działa i jest widziany przez elektronikę”.
Wystarczy tani interfejs i aplikacja na telefon, o ile obsługuje parametry producenta, a nie tylko standardowe odczyty. Same podstawowe dane diagnostyczne zwykle nie pokazują zapełnienia filtra.
Katalog części po numerze VIN
Tu numer VIN faktycznie się przydaje, tylko inaczej, niż głosi mit. VIN identyfikuje konkretny egzemplarz z jego wyposażeniem, więc katalog części, który przyjmuje pełny numer, pokaże listę zbudowaną dla Twojego auta.
Jeżeli w wykazie układu wydechowego jest pozycja „filtr cząstek stałych”, masz go. Jeżeli katalog pokazuje wyłącznie katalizator i tłumiki, nie masz. To metoda darmowa i nie wymaga wyjścia z domu.
Dowód rejestracyjny
Szukaj w adnotacjach zapisu o poziomie emisji spalin albo o normie Euro. To informacja pośrednia, ale bardzo mocna: przy dieslu norma Euro 5 lub wyższa praktycznie zawsze oznacza filtr. Skąd się to bierze i od kiedy dokładnie obowiązuje, rozpisaliśmy w tekście które samochody mają DPF.
Zapis o normie nie zawsze jest wpisany. Jego brak niczego nie przesądza i wtedy trzeba sięgnąć po którąś z pozostałych metod.
Oględziny pod autem
Filtr to zgrubienie w rurze wydechowej, zwykle tuż za katalizatorem albo połączone z nim w jedną obudowę. Wygląda podobnie do katalizatora i dlatego łatwo je pomylić. Rozróżnia się je po tym, co jest do nich przykręcone.
| katalizator | filtr cząstek stałych | |
|---|---|---|
| co wkręcone | sondy lambda | czujnik temperatury, często dwa |
| cienkie przewodziki | brak | dwa, do czujnika różnicy ciśnień |
| położenie | bliżej silnika | za katalizatorem lub z nim scalony |
Te dwa cienkie przewodziki, jeden wpięty przed zgrubieniem, drugi za nim, to najpewniejszy znak rozpoznawczy widoczny gołym okiem. Prowadzą do małego czujnika przykręconego zwykle wyżej, w komorze silnika.
Jak sprawdzić, czy filtr nie został wycięty
To pytanie dotyczy głównie kupujących używane auto i warto je zadać, bo skutki spadają na nowego właściciela.
Zajrzyj do środka przez otwór po czujniku. Po wykręceniu czujnika temperatury endoskopem albo latarką widać wkład ceramiczny. Pusta rura oznacza wypatroszony filtr.
Poszukaj śladu spawania. Żeby wyjąć wkład, obudowę trzeba rozciąć i zespawać z powrotem. Świeży, nierówny szew na starym, skorodowanym wydechu jest sygnałem sam w sobie.
Sprawdź parametry w sterowniku. Przy wyciętym filtrze i przeprogramowanym sterowniku parametry zapełnienia zwykle znikają albo stoją nieruchomo na zerze przy każdych obrotach. Zdrowy filtr pokazuje wartości, które się zmieniają.
Postukaj w obudowę. Metoda zgrubna, ale coś mówi. Pełny filtr brzmi głucho, pusta obudowa dźwięczy.
Warto pamiętać, w co się wchodzi. Usunięcie filtra jest w Polsce i w Unii Europejskiej niezgodne z prawem, auto nie przechodzi badania technicznego, a ubezpieczyciel ma podstawę do zakwestionowania odszkodowania. Kupując takie auto, przejmujesz ten problem razem z kluczykami.
Co dalej, gdy już wiesz
Jeżeli filtr jest, przydadzą się dwie rzeczy. Po pierwsze, kontrolka filtra zwykle nie oznacza awarii, tylko regenerację, która się nie dokończyła, i najczęściej wystarczy dłuższa trasa. Po drugie, to, co nazywa się awarią filtra, bywa czterema różnymi stanami i tylko jeden z nich oznacza wymianę. Rozróżniliśmy je w tekście o objawach awarii DPF, a objawy i skutki samego zapchania zebraliśmy w tekście o zatkanym filtrze.
Jeżeli zastanawiasz się, ile ten filtr kosztuje w paliwie, odpowiedź jest mniej oczywista, niż się wydaje, i rozpisaliśmy ją w tekście DPF a spalanie.
